ClawdBot – osobisty asystent AI, który naprawdę działa
Narzędzia

ClawdBot – osobisty asystent AI, który naprawdę działa

Wyobraź sobie, że budzisz się rano, a Twój osobisty asystent już sprawdził maile, odwołał spotkanie z dentystą i zameldował Cię na lot do Barcelony. Brzmi jak science fiction? Właśnie tak działa ClawdBot – i to nie jest kolejna marketingowa bajka o sztucznej inteligencji.

Skąd wziął się ten lobster?

Za projektem stoi Peter Steinberger – austriacki programista, który w świecie technologii zrobił już karierę wartą miliony. Jego poprzednia firma, PSPDFKit, przez 13 lat dostarczała narzędzia do obsługi PDF-ów największym korporacjom świata. Po sprzedaży biznesu Steinberger przeszedł na emeryturę. Problem w tym, że emerytura go nudziła. Pod koniec 2024 roku wrócił do gry z nowym pomysłem: stworzyć asystenta AI, który nie tylko odpowiada na pytania, ale faktycznie wykonuje zadania. W styczniu 2025 projekt ujrzał światło dzienne, a kilka tygodni później internet oszalał. Na GitHubie ClawdBot zgromadził ponad 40 000 gwiazdek, a społeczność na Discordzie przekroczyła 8 900 członków.

Co potrafi ClawdBot?

Tu zaczyna się magia. ClawdBot działa na Twoim komputerze – Mac, Windows, Linux, bez znaczenia. Rozmawiasz z nim przez WhatsApp, Telegram, Slack czy iMessage, a on w tym czasie zarządza Twoim cyfrowym życiem. Wysyła maile w Twoim imieniu. Rezerwuje loty i hotele. Wypisuje Cię z niechcianych newsletterów. Steruje inteligentnym domem. A co najważniejsze – pamięta wszystko. Nie musisz mu tłumaczyć kontekstu za każdym razem, bo ClawdBot buduje swoją pamięć z każdej rozmowy.

Jeden z użytkowników pochwalił się, że jego ClawdBot samodzielnie negocjował cenę samochodu z dealerem. Inny zlecił mu tworzenie spersonalizowanych medytacji z muzyką w tle. Ktoś jeszcze steruje przez niego kotłem grzewczym.

Dlaczego to przełom?

Siri istnieje od 2011 roku. Alexa od 2014. Google Assistant od 2016. Mimo to wciąż frustrowaliśmy się, że ci asystenci nie potrafią zrobić nic konkretnego poza ustawieniem minutnika. ClawdBot zmienia zasady gry, bo to pierwszy asystent AI, który ma prawdziwy dostęp do systemu operacyjnego i internetu – i potrafi z tego korzystać. Kluczowa różnica? Prywatność. Twoje dane nie wędrują na serwery korporacji. Wszystko zostaje na Twoim komputerze. To Ty decydujesz, co ClawdBot może zobaczyć i zrobić. W czasach, gdy Big Tech wie o nas więcej niż my sami, takie podejście brzmi niemal rewolucyjnie.

Dla kogo to jest?

Trzeba powiedzieć wprost: ClawdBot wymaga trochę technicznej wprawy przy instalacji. To nie jest aplikacja ze sklepu, którą odpalasz jednym kliknięciem. Potrzebujesz też subskrypcji u dostawcy modeli AI, takiego jak Opus 4.5 od Anthropic (na ten moment najlepszy do ClawdBot).

Ale jeśli lubisz mieć kontrolę nad swoimi narzędziami i nie boisz się terminala, ClawdBot może stać się Twoim osobistym Jarvisem. Takim, który pracuje 24 godziny na dobę, nigdy nie zapomina i – co może najważniejsze – naprawdę rozumie, o co Ci chodzi.

Czy to przyszłość osobistych asystentów? Wszystko na to wskazuje.